Inspiracje | Ślub Handmade

Zawieszki na alkohol – papierowe DIY krok po kroku

3 lipca 2018

Jeśli etykietki na alkohol jeszcze przed Wami, to dzisiaj chciałabym Wam pokazać ich wersję DIY! Na początku w ogóle ich nie przewidywałam na naszym weselu, bo stwierdziłam, że to zbędny wydatek i nie będę płaciła 1,50 zł za sztukę 😛 Jak mówiłam jestem praktyczna, sądziłam, że taka pierdółka nikogo nie uszczęśliwi, później zaczęłam oglądać inspiracje i stwierdziłam, że w sumie to całkiem fajna sprawa. Będzie jeszcze fajniejsza, kiedy wykonam je sama! Tak właśnie powstały moje propozycje zawieszek na alkohol. Produkcję swoich zaczynam w tym tygodniu, ciągle nie mogę zdecydować się na ostateczną wersję wstążeczki, dlatego Wam pokazuje wszystkie 4 opcje! 🙂 Może mi doradzicie?

Możecie pobrać szablon etykietek, który pomoże Wam stworzyć Wasze własne, piękne zawieszki! 🙂 Jeśli je wykorzystacie to koniecznie czekam na efekt końcowy, będzie mi bardzo miło, jeśli się nim ze mną podzielicie. W szablonie dodatkowo na każdej etykietce dołączyłam urocze serducho! ❤

Do przygotowania etykietek potrzebne Ci będą:

  • wydrukowane etykiety, najlepiej na sztywnym papierze, szablony do pobrania tutaj
  • nożyczki, gilotyna
  • klej, ja jak zwykle wybrałam wersję na gorąco
  • tasiemka w dowolnie wybranym kolorze
  • alternatywnie dziurkacz, może być ozdobny
  • trochę czasu i odrobinę cierpliwości

Krok 1

Wytnij przygotowane przeze mnie szablony. Przy takiej ilości świetną opcją byłaby gilotyna. Przyspieszy pracę, a na dodatek zadba o nieskazitelnie równe linie. Ja lecę zaraz kupić swoją! 🙂

Krok 2

Teraz czas na dziurkowanie. Oczywiście jest to krok opcjonalny i możecie wybrać inny sposób mocowania tasiemki.

Zdecydowałam się na opcję ozdobną, to dodatkowa dekoracja, którą osiągniemy minimalnym wysiłkiem. Taki dziurkacz to niewielki wydatek, a wielki efekt! Hmmm…może kupię drugi z motywem serca? 🙂

Krok 3

Dotnij odpowiednią długość wstążki, a następnie przełóż ją przez dziurkę…

….zwiąż końce i dotnij odstające elementy.

Gotowe!

Trzy proste kroki i zawieszka jest gotowa! Teraz pokażę Ci kolejne sposoby na wstążkę! Wybierz ten, który podoba Ci się najbardziej.

Opcja nr 2

Jak poprzednio, wytnij szablon, następnie zrób kokardę, przyklej ją klejem na gorąco lub innym dowolnie wybranym.

Teraz czas na wstążeczkę mocującą, dzięki której zawiesisz etykietkę na alkohol. Wystarczy skrzyżować dwa końce…

…i przykleić do tylnej części etykietki.

Możesz zrobić kokardkę w bardziej klasyczny sposób, jest nieco bardziej czasochłonny i daje większe szanse na niepowodzenie, ale według mnie również lepiej się ostatecznie prezentuje w całości.


Opcja nr 3

To najmniej wymagający wariant. Tutaj wystarczy tylko wyciąć szablon i przykleić z tyłu etykietki tasiemkę mocującą do butelki. Ze względu na minimalizm tej wersji, warto wybrać trochę grubszą wstążkę. 🙂

Teraz jeszcze rzut oka na całość:

Daj mi znać, czy podoba Ci się moja wersja etykietek na weselny alkohol! 🙂

  1. Mam zamiar wykorzystać Twoje zawieszki na swoim weselu, ponieważ są piękne, że tak powiem w moim stylu 😀 Chciałam tylko zapytać jakie czcionki zostały wykorzystane do ich przygotowania, bo być może dorobię jeszcze kilka z innymi tekstami 🙂

    1. Cieszę się, że Ci się podobają i chcesz je wykorzystać! 🙂 Użyte czcionki to: Aileron Heavy i Great Vibes w programie Canva. Pozdrawiam serdecznie! 🙂

    1. Pdf z etykietkami możesz ściągnąć klikając w link, który jest we wpisie, to ten fragment tekstu podświetlony na niebiesko. Jeśli się nie uda, daj znać, podeślę wtedy na maila. Pozdrawiam serdecznie! 🙂

  2. Fajnie, że ktoś sam się podejmuje i robi takie cuda, ja poszłam trochę na łatwiznę i zamówiłam takie: sklep.fiocco.pl/pl/p/Zawieszki-bordo-z-kokardka-i-cyrkonia/84 . Też są ładne, ale bardziej takie klasyczne.

  3. Ja również robię sama zawieszki i chciałam się zapytać na jakim papierze drukowałaś swoje? Niestety papier który zamówiłam przemaka 🙁

    1. Ja miałam delikatnie sztywny papier, niestety nie wiem, jaka to gramatura. Drukowałam w pracy te kilka kartek. Poprosiłam obsługę sali, o nakładanie zawieszek po wyjęciu z chłodni i wszystko wyglądało dobrze. Obawiam się, że gdyby nie to rozwiązanie, to pewnie też byłoby kiepsko i karteczki byłyby mokre. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *