Przygotowania | Ślub i Wesele

Ślub z poprawinami – TAK czy NIE ?

1 czerwca 2017

Kwestia poprawin to temat trudny i często sporny. Można powiedzieć, że ile ludzi, tyle opinii, ponieważ zdania są podzielone. Nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy są potrzebne, czy też stanowią problem, bo tak jak to w życiu bywa nie dogodzimy każdemu. Można zauważyć pewną tendencję, wesela odbywające się w mieście, zwykle trwają przez noc, natomiast te organizowanie w mniejszych miejscowościach trwają dłużej. Nie jest to jednak żadna zasada, której należy przestrzegać. Wszystko zależy od decyzji młodej pary. Wyobrażacie sobie, że kiedyś wesela trwały nawet tydzień…?! 😱

W naszym przypadku poprawiny się odbędą. Początkowo byłam do nich bardzo sceptycznie nastawiona, ale po rozmowie z mamą, która użyła mądrych argumentów stwierdziłam, że jednak zostaną zorganizowane. Nasi goście w dużej części będą przyjezdni. Musielibyśmy im zorganizować śniadanie, co akurat w przypadku naszej sali przyniosłoby podobne koszty. Drugą kwestią jest to, że gdybyśmy zrezygnowali z poprawin, to na pewno zostałoby coś zorganizowane w domu. Mama miałaby jeszcze więcej na głowie, denerwowałaby się i głowiła jak to wszystko zorganizować, żeby każdego zadowolić. Tym sposobem na spokojnie przyjedziemy drugiego dnia na salę i tam będziemy kontynuować zabawę. 🙂

W związku z tym, że poprawiny to tak sporna kwestia podpowiem Wam, jakie są plusy i minusy tego przedsięwzięcia:

+ Drugi dzień zabawy!

Podczas poprawin możemy już na spokojniej zatańczyć z mężem czy pobawić się z gośćmi. Z relacji panien młodych wiem, że w nocy tak dużo się dzieje i towarzyszy nam tak wiele emocji, że wszystko szybko umyka i okazuje się, że już jest rano, a wszyscy wyszli! 🙂

Lepsza impreza niż na weselu!

Istnieje takie przekonanie, że goście potrafią się lepiej bawić podczas poprawin, niż na weselu. Oczywiście wszystko zależy od ludzi, ale wizja wygląda obiecująco.

Dobry czas na dodatkowe atrakcje!

Wiadomo, jak czas na weselu szybko mija. Zamiast zajmować gości kolejnymi występami, konkursami, czy prezentacją Waszych zdjęć z dzieciństwa, podzielcie mądrze wszystkie atrakcje i część z nich przenieście na dzień poprawin. Uzyskacie fajny balans i sprawicie, że na poprawinach też coś będzie się działo.

Goście przyjechali z daleka specjalnie dla Was!

Przemierzyli wiele kilometrów, dobrze więc gdybyście mogli spędzić ze sobą chwilę dłużej, bo na pewno nie widujecie się zbyt często. Dodatkowo mają zapewniony ciepły posiłek, który jak najbardziej należy im się przed długą drogą powrotną.

Nie ma potrzeby organizować żadnego obiadu, grilla czy domowego przyjęcia we własnym zakresie.

Nie oszukujmy się, wesele nigdy nie kończy się tylko na nocy. Zawsze kolejnego dnia organizuje się jakąś dodatkową imprezę, na którą ze względu na ograniczone miejsce zapraszamy okrojone towarzystwo. Dzięki poprawinom nie musimy zaprzątać sobie głowy dodatkową organizacją jedzenia, miejsca, alkoholu itd… Oddajemy się czystemu świętowaniu!

No dobra, teraz czas na minusy!

– Dodatkowe koszty!

Niestety poprawiny wiążą się z dodatkowymi kosztami. Trzeba wynająć salę, orkiestrę/DJ’a na drugi dzień, kupić więcej alkoholu itd. Warto jednak zorientować się jaki jest koszt poprawin, w sali, w której organizujemy nasze wesele, nierzadko bywa, że jest to mała kwota i po przeliczeniu organizowanie czegoś we własnym zakresie się nie kalkuluje.

– Goście odmawiają przybycia!

Musimy liczyć się z tym, że część gości odmówi nam na wstępie obecności na poprawinach, ale tak jak wspominałam na początku, nie dogodzimy każdemu. Znacie swoje rodziny i znajomych, orientujecie się, jakie zdanie mają na ten temat, warto zwrócić na to uwagę, bo jeśli będziecie Wy i Wasi rodzice to naprawdę szkoda inwestować.

– Zmęczenie po całej nocy!

Możemy tłumaczyć to zmęczeniem, ale uważam, że jest to akurat słaby argument. Będą to dwa dni w Waszym życiu, które więcej się nie powtórzą. Zamiast prorokować, jacy będziecie zmęczeni, nastawcie się na dobrą zabawę i wykorzystajcie ten czas na maxa!

A jak u Was będzie to wyglądało? Organizujecie wesele z czy bez poprawin? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, co myślicie na ten temat 🙂

Pozdrawiam

Patrycja

  1. U nas jest bez poprawin, ale nie dlatego, że nie chcieliśmy. Z różnych przyczyn zdecydowaliśmy się na ślub w mieście, poza naszymi rodzinnymi miejscowościami. Z tego względu musimy iść na różne ustępstwa i jednym z nich są poprawiny. Oczywiście problemem są pieniądze. Okazało się, że za jedną noc zabawy w mieście płaci się tyle samo co za dwa dni na wsi. Plus doszłyby do tego koszty za nocleg dla gości. Wyszły z tego jakieś ogromne sumy i ostatecznie w niedzielę będzie tylko obiad dla najbliższej rodziny. Z jednej strony cieszę się, bo odpoczniemy, nie będziemy musieli zrywać się z łóżek rano, ale z drugiej – trochę mi szkoda, bo chętnie zobaczyłabym gości jeszcze raz, już w nieco spokojniejszej atmosferze 😉

    1. Paulina, niestety kwestii pieniędzy się nie przeskoczy 🙁 ale na pewno wyciśniecie wszystko, co najlepsze z tej jednej nocy i będziecie się świetnie bawić przez całą noc! Poza tym tańce po rodzinnym obiedzie nie są zabronione, więc doskonale możecie się bawić również w tak wąskim gronie w domowym zaciszu 🙂 To kiedy będzie ten wielki dzień…? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *